Info
Jak oceniasz zagrożenie zarażenia się koronawirusem

Śmieci w poznańskich lasach

Poznaniacy od kilku dni mogą korzystać z nowej ścieżki w koronach drzew w lesie pomiędzy ulicą Czekalskie i Nowym ZOO. Ze względu na obostrzenia obowiązuje tu ruch w jedną stronę - od ulicy Czekalskie.
 
Zakład Lasów Poznańskich zdecydował się na otwarcie ścieżki, ale z ograniczeniami polegającymi nie tylko na ruchu w jedną stronę. Taśmami odgrodzono miejsca do wypoczynku na ścieżce. Mimo to poznaniacy taśmy pozrywali i spędzali czas na ławkach, często w towarzystwie piwa. 
 
Mieczysław Broński, szef Zakładu Lasów Poznańskich przyznaje, że to prezydent Poznania podejmuje decyzję o otwarciu ścieżki czy miejskich lasów. - Problem zaśmiecania, czy niestosowania się do obostrzeń występuje nie tylko na nowej ścieżce w koronach drzew - mówi. - W weekend w naszych lasach mieliśmy prawdziwy horror. Ludzie wyrzucają u nas śmieci i robią to notorycznie. Ja nie rozumiem, jak można niszczyć coś, co jest naszym wspólnym dobrem! Najbardziej przerażają mnie butelki i szkło, bo przecież jest susza i stanowią one ogromne zagrożenie dla lasów. Po prostu może dojść do pożaru - dodaje.
 
Broński podkreśla, że pracownicy lasów miejskich są bezbronni. - Możemy jedynie apelować do służb z prośbą o to, by policjanci i strażnicy miejscy pojawiali się w lasach i karali wysokimi mandatami za śmiecenie. Nic innego zrobić nie mogę poza tym, że martwię się, by nie powstał pożar. Przed weekendem służby rzeczywiście pojawiały się w popularnych miejscach i wystawiały mandaty, ale w weekend nie. Mam wrażenie, że tylko wysokie kary sprawią, że ludzie się opamiętają - kończy.
 
 
źródło:epoznan.pl

Komentarze

 
Ta strona używa cookies. Czytaj więcej na temat polityki cookies.