Czy polskim nauczycielom należą się podwyżki?

Samowolka budowlana na Zielarskim?

Sprawa tyczy się os. Zielarskiego, a konkretnie ul. Kminkowej. Bloki u „dołu” ulicy już od kilku lat ograniczyły płotem część ulicy i chodnik, co znacząco utrudnia przejście tą stroną jezdni, a o przejeździe nie ma, co wspominać. Mieszkańcy umieścili dwie tabliczki z napisem „Teren prywatny, przejścia nie ma”, a reszta ich nie interesuje.
Kłopot jest bardziej zawikłany, ponieważ bloki wybudowane na tej ulicy do strumienia Plewianka, mogą być zgodnie z prawem ostatnimi posesjami mieszkaniowymi w tym kierunku (za strumieniem wybudowane wg. planu zagospodarowania mogą być już wyłącznie „parkingi, garaże lub usługi niesprecyzowane”, ze względu na bliskość do torów kolejowych), co znowu umożliwia utrudnienie dojazdu...


Wracając do tematu- mieszkańcy w powyższy sposób odcięli reszcie użytkowników połowę ulicy i chodnik. Toteż jedynym możliwym przejściem jest tzw. „pieszo-jezdnia” po drugiej stronie ulicy (która często zastawiona jest znów popakowanymi autami).


Pytanie- co robi Policja widząc to? Co robi Straż Miejska, która starannie wręcza mandaty za parkowanie w innych miejscach, a tego „dziwnym trafem” nie widzi?…
Odpowiedź na te pytania tym razem należy do Państwa.

 


Komentarze

 
Ta strona używa cookies. Czytaj więcej na temat polityki cookies.