Info
Jak oceniasz zagrożenie zarażenia się koronawirusem

Jacek Wysocki, były rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu wypowiada się na temat koronawirusa

Uzyskaliśmy spłaszczenie rozwoju epidemii. Co to oznacza? Epidemia będzie trwała dłużej i musimy zdawać sobie z tego sprawę - nie ma wątpliwości prof. Jacek Wysocki, były rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i specjalista chorób zakaźnych. Przewiduje, że lato może zatrzymać koronawirusa.
Uzyskaliśmy spłaszczenie rozwoju epidemii, bo patrząc na dzienne przyrosty zakażonych czy zgonów, nie widać szczytu. Udało się to prawdopodobnie uzyskać wskutek wprowadzonych restrykcji i ich przestrzegania. Tylko co oznacza takie spłaszczenie? To, że epidemia będzie trwała dłużej i musimy zdawać sobie z tego sprawę. Modele przebiegu epidemii są bowiem dwa. Pierwszy to gwałtowne zachorowanie wielu ludzi i szybsze jej wygaśnięcie. Ten model był dla Polski zdecydowanie niekorzystny, bo w pewnym momencie dochodzi do sytuacji, w której szpitale mogą nie podołać liczbie pacjentów. Drugi model to spłaszczenie krzywej, które pozwala rozłożyć zachorowania w czasie, ale jednocześnie wydłuża czas trwania epidemii. Jestem też bardzo ostrożny wobec używania pojęcia "mamy tyle i tyle przypadków zakażeń". Raczej mamy tyle rozpoznanych wypadków zakażeń. Są grupy gdzie zakażenie może przebiegać bardzo skąpoobjawowo, więc bez robienia testów przesiewowych nie wiemy, ile tak naprawdę ich jest.
Restrykcje zostały wprowadzone dość wcześnie i zapobiegły masowemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Dzięki temu przebieg epidemii jest trochę spokojniejszy. Ma swoją specyfikę i wychodzą przy jej okazji słabe ogniwa poszczególnych krajów. W Polsce to np. sytuacja Domów Pomocy Społecznej i niektórych placówek służby zdrowia. Epidemia ma przebieg typowy dla naszych warunków pracy i życia.
 
Epidemia potrwa co najmniej do końca czerwca i latem trochę się uspokoi. Wtedy będziemy żyli w napięciu jesienią – czy epidemia powróci, czy nie. Na pewno będziemy śledzić to, co dzieje się w innych krajach i odnajdywać pewne analogie. Na dzisiaj trzeba więc myśleć o wariancie z uspokojeniem letnim i nawrotem jesienią.
 
 
gloswielkopolski.pl

Komentarze

 
Ta strona używa cookies. Czytaj więcej na temat polityki cookies.