Czy w Plewiskach powinien powstać targ owocowo-warzywny?

29 listopada mija 211 lat jak Napoleon Bonaparte przejeżdżał przez Plewiska

27 listopada 1806 r. do Poznania przyjechał Cesarz Napoleon Bonaparte, który po 2 dniach pobytu, 29 listopada, udał się z wizytą do pobliskiego Konarzewa, którego właścicielem był hrabia Ksawery Działyński. Jadąc z Poznania cesarski orszak przemieszczał się dzisiejszą ul. Głogowską i przejeżdżał przez Komorniki. Jeśli chodzi o powrót, to nie ma 100% pewności, ale wielce prawdopodobne jest, że wracał przez Plewiska ( tak donoszą niektóre źródła )  Wtedy droga z Konarzewa przez Głuchowo, w linii prostej do Plewisk i dalej do Poznania (dzisiejsza Grunwaldzka) już istniała. Jej jakość była porównywalna do tamtej przez Komorniki. Cesarz był znany z tego, że nie lubił powtarzać tych samych tras i jak tylko była taka możliwość, to wybierał rozwiązania alternatywne.
Teraz parę szczegółów o ówczesnej wizycie Napoleona na naszych ziemiach. Cesarz po zwycięstwie pod Jeną i późniejszym zajęciu Berlina, przybył do Poznania dokładnie 27 listopada 1806 r. i gościł tu trzy tygodnie. Zamieszkał w najbardziej reprezentacyjnym budynku ówczesnego Poznania, w dawnym Kolegium Jezuickim, dzisiaj  Urzędzie Miasta.

W tym czasie Poznań stał się „centrum europejskiego świata” - tak twierdził Hugo Sommer, wybitny historyk niemiecki, kronikarz tamtych zdarzeń. Tu wówczas zapadały niezwykle ważne decyzje polityczne, stąd też Napoleon wydawał rozkazy swoim armiom, które zbliżały się do Warszawy. Jednak nie tylko polityką żył cesarz. Wieczorami, na jego cześć wydawano liczne przyjęcia i bale. Napoleona ciągnęło też za miasto. Chciał zobaczyć okoliczne wsie i prawdziwy polski dwór, a że w Poznaniu podejmowała go rodzina Działyńskich, więc hrabia Ksawery Działyński zaprosił go nie gdzie indziej, tylko do położonego nieopodal Plewisk, Konarzewa, którego był wówczas właścicielem.

W Konarzewie znajduje się jedna z niewielu w Polsce, zachowana do dziś w stanie nieprzekształconym, późnorenesansowa rezydencja. Zbudowano ją w latach 1689-1699.

Napoleon całą trasę przebył na koniu. Zrezygnował z karety. Na początku XIXw. drogi były nieutwardzone, więc przejazd karetą nawet tak krótkiego odcinka o tej porze roku trwałby nawet kilka godzin. A dodatkowo pogoda tego dnia, jak przystało na listopad była fatalna.

PS

Po Działyńskich, Konarzewo odziedziczyli Dzieduszyccy, później przeszło w posiadanie Czartoryskich. Ostatnim przedwojennym właścicielem Konarzewa był książę Roman Jacek Czartoryski Po wojnie pałac został znacjonalizowany i zdewastowany. W 2013 roku nastąpił zwrot pałacu i parku 12 spadkobiercom księcia Romana Jacka Czartoryskiego.

Komentarze

Anton

2017-11-28

Ciekawe czemu jechał przez Komorniki, skoro było dalej. Może nie chciał stać na przejeździe kolejowym :-)?
 
Ta strona używa cookies. Czytaj więcej na temat polityki cookies.